Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Very speed date

Dziś będzie opowieść o Gapie, która została Strusiem Pędziwiatrem. A było to tak... ***  Wiecie, że są takie słowa-wytrychy, które są wiarygodne w absolutnie każdej sytuacji: Pies mi zjadł pracę domową... Impreza? No wpadłabym, ale zarobiona jestem... Kolega pyta, czy...  Czujecie lekki dreszczyk niepokoju? Na szczęście ta opowieść nie wymaga żadnego z nich.  Maj w pełni, już pachnie Saska Kępa (bzem of course, ale białym i fioletowym, bo jak żyję to zielonego lilaka nie widziałam). Pisklęta się lęgną. Nienarodzone ssaki kopią swe biedne matki w nerki. W powietrzu wisi smog i miłość, w takiej właśnie kolejności.  Ludzie poczuli zew i zamiast przerzucać internetowe aplikacje postanowili ruszyć na poszukiwania drugiej połówki w realnym świecie. A jak ma się już te 30+ to wiadomo, że nie można zagadać do nikogo na ulicy czy w bibliotece. Nie wolno się też uśmiechać. Nie wiem dokładnie, który paragraf KPC tego zabrania, ale kary muszą być srogie, bo gdy ludzie złowią swoje spojrzenia, to n

Najnowsze posty

Niewinni czy naiwni?

Gra o miłość

Żonkile na Smoczej

Ten z meduzą i gołębiami

Szybkie małe depresso

Wyjść z siebie, stanąć obok

Dwie beczki

Siądź pod mym liściem

Nie stać nas na obojętność

Łakomczuch