Posty

Wyświetlam posty z etykietą 14 lutego

Syn koleżanki matki

Obraz
Każdy z nas zna takiego Łukasza, Adriana albo Madzię – dziecko idealne.  W przedszkolu składa origami, podczas gdy inni wciskają plastelinę do nosa. W pierwszej klasie robi perfekcyjne szlaczki, aż dziwne, że spece od wzornictwa nie biją się o nie. Przecież to gotowy materiał na tapetę, czy inne zasłonki. A potem już leci: olimpiady, konkursy, szóstki z niezapowiedzianych kartkówek. Żeby chociaż to była jakaś łamaga, ale nie – SKS-y, baseny, tenis po godzinach. Do tego skrzypce i kółko plastyczne. Zawsze mówi dzień dobry, pomaga nosić zakupy starszym sąsiadkom, czapkę nosi. Nie pyskuje. Nie pali, nie pije, a chodzi i żyje. O jeżu, jakie to wnerwiające typy… Oni nie słyszą, że oceny mogłyby być lepsze, albo, że syn Beatki to w życiu się tak nie odezwał. Nawet mi ich trochę żal, bo co te zdolne dzieci winne, że obca matka nimi w oczy swoje dzieci kole. – Ale przecież ciebie nigdy nie kłuli, bo z tego co pamiętam miałaś średnią prawie 7.0. – Nie 7.0, a 5.28 – prychnęła X. No t...

Święto Miłości

Obraz
 Jutro Walentynki! Już słyszę ten szmer: Przecież to komercyjne święto! , ale prawdę mówiąc - nic mnie to nie obchodzi :) Uwielbiam te kolejki facetów przed kwiaciarniami, podekscytowane kobiety w sklepach z bielizną, zalew serduszek z każdej witryny sklepowej i urocze promocje na czekoladę dla dwojga.  Wiem, wiem, ładne majtki nosimy bez okazji, kwiaty kupujemy bez okazji, a do knajpy to już w ogóle chodzimy bez okazji, bo jak jest okazja to po pierwsze będzie tłok, a po drugie trzeba by było zarezerwować stolik, a to wymaga strasznego zachodu. Tylko wiecie co... pizzę też można zjeść każdego dnia, ale 9 lutego* smakuje jakoś lepiej ;)  Powiecie, że okazywanie uczuć na co dzień jest ważniejsze? Zgoda. Ale te niecodzienne chwile też są ważne. Może właśnie po to, żeby naładować baterie na pozostałe 364 dni. Wcale nie trzeba kupować róż, ani pluszaków. Wystarczy spacer za rękę. Wiadomość w środku dnia, że kochasz i pamiętasz. Kolacja. I to nie taka w drogiej knajpie, żeby w...