Szkoła życia
Jak bardzo szkolna wiedza odbiega od rzeczywistości! Weźmy taką matematykę: -1 + 1 = 0 Proste. Logiczne. Ale już taki pączek w połączeniu z tabletką na spalanie tłuszczu jakoś nie zatrzymuje wagi w tym samym miejscu. I gdzie te plusy i minusy, hę? Albo język polski. Piłujemy przydawki, zaimki, deklinacje, koniugacje, wznosimy się na wyżyny stylu i walczymy o tytuł mistrza ortografii. A po szkole, w miłym korpo, musisz zrobić kejsa na ASAPie, najlepiej do EOD. Bożenko od polskiego, widzisz i nie grzmisz! Budowa pantofelka to teraz nosek, sprzączka i obcasik. Wszystkie prawa fizyki wypaczają mi filmy ze Stathamem, a jak chemia to tylko gospodarcza. Tak się porobiło. No dobra, przesadzam. Tak naprawdę uważam, że dostęp do powszechnej edukacji to jedna z najważniejszych zdobyczy cywilizacyjnych. Wiedza o świecie jest potrzebna, żeby podejmować właściwe decyzje. A czysto prywatnie - uwielbiam ludzi, którzy mają szerokie horyzonty i potrafią spojrzeć na problem z wielu perspektyw. Częst...