Posty

Wyświetlam posty z etykietą etykiety

Dwie beczki

Obraz
Nie wszystko jest takie, jakim się zdaje na pierwszy rzut oka. Weźmy na tapet pierogi ruskie: dziki bojkot w barach mlecznych i masowe zmienianie nazwy, a one nic z Rosją nie mają wspólnego. Ruskie, bo z Rusi Czerwonej (na obecne realia to północno-zachodnia Ukraina i Polska wschodnio-południowa). Zresztą gdyby nawet były z Rosji, to co? Dostojewskiego też czytać nie wolno? A Bułhakowa? Akurat koncepcja tańczących diabłów, zbrodni i kary jest w tej chwili bardzo wymowna. Żadna matka nie chce stracić dziecka na wojnie, żadna żona nie chce opłakiwać męża. Zły człowiek zaplanował wojnę i posłał na nią ludzi, z których życiem się nie liczy. Uwikłał w nią niewinny naród, ale i własnych rodaków. I o ile sankcje uważam za wyraz solidarności z Ukrainą, to już plucie na Rosjan, szczególnie tych od lat mieszkających za granicą i niepopierających w żaden sposób polityki Kremla, uważam za zwykłe świństwo. Czemu oni winni? Dobre pobudki muszą być podbudowane wiedzą i empatią, bo inaczej mogą zaszko...

Transformersy

Obraz
Piątek rano. Widzę ciemność. Czy raczej szarość, bo mgła spowiła ziemię i trzyma. A ja, biedna, jadę autobusem, o haniebnie wczesnej porze. Kto mógł to wziął wolne 12-go, a reszta musiała zasuwać do pracy. I w tej reszcie byłam ja. Jadę więc sobie spokojnie, zapatrzona w szarość za oknem. Patrzę, a tam w oddali rysuje się kształt domku ze spadzistym dachem. Gdzieś na poddaszu pali się światło, a mnie po sercu rozlewa się listopadowa rzewność. Już tam ktoś wstał, za chwilę pewnie obudzą się inni. Zacznie się poranna krzątanina, zejdą w szlafrokach na parter, zrobią kawę i jajecznicę. Też bym sobie posiedziała chętnie w domu z kubkiem gorącej czekolady. Może nawet odpaliłabym telewizję śniadaniową, żeby podkreślić, że zaznaję luksusu wolnego poranka?  Tak sobie rozmyślam, topię się w środku z tej czułości i zachwytu, a tu nagle... dom zaczyna mi się rozjeżdżać!  Serio! W pierwszej chwili przyjęłam to na chłodno, bo przecież widziałam Transformersy, ale po chwili zaliczyłam mikro...

Bezwartościowa? Bezcenna!

Obraz
To będzie głupie. Ale podobno jak coś jest głupie i działa, to z automatu staje się super opcją i w urzędzie patentowym płacą za to krocie. Więc do dzieła! Znajdź lustro i popatrz sobie w oczy. Zobacz tam swoją najlepszą przyjaciółkę. Może ma teraz trochę gorszy czas, ale zawsze chce twojego dobra. A teraz się do niej uśmiechnij. Spójrz jeszcze raz i powiedz: Ja to ty.   Ty to ja. Dobrze, że jesteś . *** Ciężkie prawda? Ciężko jest wyjść poza ramy racjonalności, a już gadać do siebie? Proszę... Ale chyba jeszcze ciężej jest uwierzyć w swoją wartość. Szczególnie, gdy w morzu głosów najbardziej świdrujący jest ten, który należy do wewnętrznego krytykanta. Nie krytyka, bo jego uwagi bywają czasem celne. Nie, chodzi o wrednego krytykanta, który non stop sączy jad: Że nie chcesz mieć dzieci i fajni faceci patrzą na ciebie jak na dziwadło. A potem wrzucają do worka z koleżankami i najprawdopodobniej umrzesz samotnie. Że nie możesz mieć dzieci. I ciągle czujesz się jak wybrakowana, jakb...

Miłość ze smartfona: Tabula rasa

Obraz
Wspominałam już, że uwielbiam inteligentnych ludzi? Serio – uwielbiam. Takich, z którymi można pogadać i o Ptaszku Staszku i o teorii względności. Ale nigdy nie sądziłam, że w Internetach można znaleźć tylu filozofów. A już szczególnie nie spodziewałam się tylu fanów „czystej karty”. Pamiętacie ze szkoły wykłady o baroku i empiryzmie? Francis Bacon, John Locke i teoria białej karty?* Tabula rasa to dosłownie „czysta tabliczka”, bo właśnie na deseczkach pokrytych woskiem pisano i rysowano już od starożytności. Empiryści uważali, że dziecko przychodzące na świat ma umysł jeszcze niczym niezapisany, a wszelka wiedza pochodzi z doświadczenia, nabywanego w ciągu życia. I teraz hit: na portalach randkowych „czysta karta” jest noszona dumnie niczym sztandar. Naprawdę? W wieku 35 lat? Ciutkę creepy. Kiedy spotkałam się z tym po raz pierwszy pomyślałam, że ktoś tu najwyraźniej uważał na zajęciach z filozofii i chciał zaszpanować. Ale później tych białych kartek namnożyło się tyle, że możn...

Taką mnie narysowano

Obraz
W pracy policjanta i historyka nie ma nikogo mniej wiarygodnego niż naoczny świadek. Paradoks, prawda? W końcu większość z nas może polegać na własnych zmysłach. A jednak nie jest to wcale takie oczywiste, jakby się wydawało na pierwszy rzut oka. Załóżmy, że widzisz kobietę niosącą zakupy. Po prostu idzie i niesie siatkę. Co zauważysz? Zarąbistą sukienkę, dokładnie taką jaką chciałaś kupić? To musi być fajna dziewczyna skoro macie taki sam gust. No, a jakie ma szczęście, że udało jej się ją dostać. Ciężką torbę? Widać, że jest ciężka, pewnie ma sporo na głowie, a jeszcze trzeba będzie obiad zrobić… I czujesz taką babską solidarność, bo i ciebie jeszcze czeka gotowanie… A może widzisz jej sprężysty krok i błysk w oku? Biegnie do domu jak na skrzydłach, pewnie rzuci zakupy i pobiegnie na randkę. Przecież tak pięknie być zakochanym! Filtrujemy rzeczywistość przez pryzmat własnych emocji i wyobrażeń. To nie jest coś niezwykłego, tak po prostu się dzieje. Widząc jakieś zdarzenie k...

Człowiek-multipla

Obraz
 Let's play the game ^^ Wybierz 3 zwierzaki - tylko szybko, bez zbyt długich rozmyślań. * * Do każdego z nich dopisz 3 określenia. * * A teraz zobacz wyniki: pierwsze zwierzę oznacza to, jak sam siebie postrzegasz, drugie to jak widzą cię inni, a trzecie to jaki jesteś naprawdę.  *** W gimnazjum mieliśmy praktykantkę, która zrobiła nam taki psychotest. Jak mnie to wtedy uskrzydliło! Weszłam w zupełnie inny wymiar i zrozumiałam, że świat nie zawsze jest taki, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka.  Ta zabawa jest jak oglądanie "Szóstego zmysłu" - sprawdza się tylko za pierwszym razem. Nie odważę się zrobić testu po raz drugi, bo wiem, że zacznę kombinować i wybielać się we własnych oczach.  Myślę jednak, że chcąc-nie chcąc przyklejamy etykietki sobie i innym. Nawet nie zawsze uświadamiamy sobie, że po paru spotkaniach już ometkowaliśmy człowieka. Chwilowo jestem na etapie porównań samochodowych. Bywają ludzie jak Porsche Cayman - wyglądają jak ludzie sukcesu w najbard...