Posty

Wyświetlam posty z etykietą żałoba

Puść się!

Obraz
Hello Kotki – widzicie jak pięknie dotrzymuję postanowień noworocznych? 2 stycznia, a nowy post już jest. Ciekawe na ile mi tego zapału starczy, ale póki co: go, go Power Ranger. Ten tydzień zapowiada się cudownie: cztery dni pracy, hummusowa środa, w piątek „Kot w butach” wchodzi do kina – no bajka. A żelazne zasady baśni mówią, że co jakiś czas trzeba pokonać zło. Na początek może to być Klątwa Nieustannego Bólu  – jedna z najgorszych rzeczy, z jakimi się zetknęłam. *** Strata jest jedną z najcięższych lekcji, które musimy odrobić w szkole życia. Jest wpisana w ludzką egzystencję, jak ospa wietrzna. Prędzej czy później dopadnie każdego, ale paradoks polega na tym, że im człowiek starszy, tym gorzej sobie z nią radzi. Właściwie ospy też to dotyczy. Pamiętam, że gdy byłam mała, całe ciało swędziało mnie od ospowych krostek. Pamiętam, że nie mogłam ich drapać, żeby nie zostały ślady i że mama smarowała mnie fioletowym płynem, po którym przypominałam dalmatyńczyka. Pamiętam t...

Ups… zatopiłam Titanica

Obraz
Wyobrażam sobie zebranie Anonimowych Gór Lodowych. Siedzą sobie w kółeczku, gdzieś na Pacyfiku i wtedy wstaje jedna z nich i łamiącym się głosem mówi: To ja… ja zatopiłam Titanica. Żyję z tym od 1915 roku. Nikt nigdy nie zrobił czegoś tak złego...  Widzicie to? Czujecie? *** Ból psychiczny może być czasem większy niż fizyczny. Jeden i drugi jest okropny i potrafi zatruć życie. O ile jednak z bolącą głową, żołądkiem czy nogami nie jesteśmy osamotnieni, o tyle ból psychiczny próbuje nas od innych odciąć. Cierpimy z różnych powodów: osamotnienia, straty pracy, żałoby, zdrady. Smutek, czy psychiczny dołek może przytrafić się każdemu, to normalny element życia. Jednak zbyt długie trwanie w tym stanie zaczyna nas nie tylko niszczyć wewnętrznie, ale też izolować od innych. I robi to bardzo podstępnie. Czasem człowiek nie chce obarczać innych swoimi problemami, czasem nie umie wytłumaczyć tego co mu dolega, ale zdarza się też, że jest przekonany, że nikt go nie zrozumie. I w tym mo...

Kompania! Maskę włóż!

Obraz
Miałam nadzieję, że w tym roku pożegnamy maseczki i wrócimy do życia sprzed pandemii. Wszyscy tak na nie narzekamy, a przecież powinniśmy być przyzwyczajeni - każdy z nas założył maskę choć raz. *** Opowiem wam dziś o pewnej bliskiej mi Dziewczynie. Znam ją dobrze, chociaż ciągle potrafi mnie zaskoczyć. Nie znam nikogo, kto byłby równie szczęśliwy, jak ona, gdy Cud Chłopiec poprosił ją o rękę. Może tylko on, kiedy usłyszał: "Tak". Ich szczęście nie trwało jednak długo. Na Cud Chłopca parol zaginęła zazdrosna kochanka, taka której się nie odmawia. Dziewczyna prosiła ją, błagała, próbowała przekupić, ale nic nie mogła zrobić. Pewnego ranka postać w czarnej sukience skinęła kościstym palcem, machnęła kosą i Cud Chłopiec poszedł za nią na rejs po zimnych wodach Styksu. A co się stało z Dziewczyną? Zamarzła. Skostniała tak bardzo, że przypominała bezwolną laleczkę. Czy miała zmarnowany rok? Nie. Miała rok całkowicie zabrany z życia. Jeszcze długo nie umiała powiedzieć ile ma l...

Supermoce

Obraz
Przestałam fotografować ludzi pół roku temu, zaraz po otrzymaniu SWPA. Przyznano mi nagrodę o której marzyłam, odkład pierwszy raz spojrzałam przez obiektyw. Znałam się na tym – na ustawianiu kontrastu, ostrości, czasu naświetlania. Sfotografowałam niezliczoną ilość twarzy, rąk, krajobrazów i martwych natur, ale nic nigdy nie było tak martwe jak oczy, które wygrały w tegorocznym konkursie. To były moje oczy. Tak jak na fotografii odbije się wszystko ­­– światło, cień, każde rozmycie, tak w oczach zapisuje się dusza – a moja była martwa. Kiedy zdiagnozowano chorobę męża – żyłam. Kiedy leżał nieprzytomny na OIOM-ie – żyłam. Kiedy wybierałam mu trumnę – żyłam. Ale tamtej styczniowej nocy, gdy świat tonął w białym puchu, gdy świeciły gwiazdy, a ja z czerwonym winem świętowałam moją piątą rocznicę ślubu – tak, wtedy umarłam. Zwierzęcy skowyt przeciął mrok, odłamki szkła rozprysnęły się po podłodze, a ja z chirurgiczną precyzją ustawiałam aparat, by dokumentować dzieło zniszczenia – tw...