Posty

Wyświetlam posty z etykietą światło

Strażnicy ognia

Obraz
Bam-bam-bam-bam… Bam-bam-bam-bam… Rytmiczny głos bębna przecina ciszę poranka. W jaskrawym świetle świtu wszystko wydaje się nienaturalnie ostre. Nagie konary drzew oskarżycielsko celują w niebo. Surowe twarze członków plemienia ścisnął gniew i żal. Bam. Bam. Bam. Kos gwiżdże przejmująco, jakby próbował błagać o łaskę dla skazańca, który nie ma siły się bronić. Za chwilę zostanie wypędzony. Wykluczony ze społeczności, w której wzrastał i w której spodziewał się umrzeć. Teraz śmierć znajdzie go szybko. Przecież sam nie da rady znaleźć pożywienia, nie obroni się, nie ogrzeje. W czasach, gdy słońce było bogiem, a ogień jego niebiańskim darem, podtrzymywanie płomienia było największym zaszczytem i najpierwszym z obowiązków. Trzeba było karmić go drewnem, osłaniać od  wiatru, chronić przed wodą. Bycie Strażnikiem Ognia oznaczało przynależność do elity. A on… Oczy kleiły się same. Trawy na stepie wygrywały hipnotyzującą kołysankę. Gdy się ocknął palenisko było zimne. Na próżno szukał cho...