Posty

Wyświetlam posty z etykietą roztargnienie

Chała!

Obraz
Życie pisze czasem zwariowane scenariusze, ale w moim przypadku robi to często piórem roztrzepania. Wypad do Krakowa był częścią prezentu urodzinowego i jak już wiecie udał się wręcz wyśmienicie. Na fali euforii, że to właśnie ja znalazłam hotel, ogarnęłam bilety na przedstawienie i zaplanowałam trasę wycieczki, postanowiłam dokończyć dzieła i zdobyć sprawność Zajebistej Organizatorki. Tak, kochani, pakowanie zostawcie mnie! I zostawili. A ja zostawiłam w szafie bluzę, spodnie i gustowny t-shirt w leniwce… Na szczęście odesłali mi je w zgrabnej paczuszce i to nawet szybciej niż się spodziewałam. Harcerka ze mnie średnia. Może dlatego, że byłam jedynym dzieckiem w klasie, które nie zapisało się do zuchów. Taka mała buntowniczka, ale ciągle siostra na schwał. Serio! Weszłam w niedostępne dla mnie rejony internetu i czytałam o grach, parametrach, stopniach trudności, grafice i ścieżce dźwiękowej. Dla człowieka, który ogarnia jedynie sapera i pasjansa-pająka to naprawdę wyczyn. Wreszcie u...