Posty

Wyświetlam posty z etykietą ślub

Wszystko zostaje w stodole

Obraz
Pamiętam moje pierwsze wesele. Nie to, że moje-moje, ale pierwsze na którym byłam. Miałam jakieś 4 lata, a ciocia wychodziła za mąż. W pamięci utkwiły mi dwie rzeczy: torty w kształcie jeży i polonez w figurami. To był pierwszy i jedyny raz, kiedy widziałam ciasta z kolcami ze startej czekolady i noskami z winogron. Jednak to polonez tańczony przez setkę ludzi zrobił na mnie największe wrażenie. Może dlatego, że miałam mniej niż metr i wszystko wydawało mi się o wiele większe i bardziej kolorowe niż w rzeczywistości. Pamiętam, że tancerze rozchodzili się na boki i tworzyli mosty, a ja biegłam pod szpalerem z ich uniesionych rąk.  Drugie przyjęcie weselne zaliczyłam przy okazji ślubu kolejnej cioci. Było urocze, kameralne i leciała na nim świetna muzyka. Panna Młoda miała luźną suknię z bolerkiem w drobne stokrotki i promieniała szczęściem. Pamiętam śmiech nowożeńców, ich pierwszy taniec i atmosferę intymności, stworzoną przez rodzinę i przyjaciół. Bywałam później na innych weselach...

Jak ze starej panny zrobić Pannę Młodą?

Obraz
Otóż - jest to banalne. Potrzebujemy: kobiety stanu wolnego, sukienki białej lub w odcieniu ecru, kilku metrów koronki, welonu, kwiatów, księdza ze stułą, łamane na: urzędnika stanu cywilnego i Pana Młodego. Proste, prawda? O ile oczywiście znajdziemy odpowiedniego faceta.  *** Podróże kształcą, a te w godzinach szczytu szczególnie. Jechałam sobie spokojnie przyklejona do szyby, gdy tuż za moimi plecami zaczęło nadawać radio Kumpelki FM. - On jest taki słodki - odezwała Pierwsza.  - A jak to się zaczęło? - dopytywała Druga. - Napisał do mnie, jak oglądałam serial... "O, mi też się czasem zdarza" - pomyślałam i nadstawiłam uszu, bo wiedzę należy sobie aktualizować na bieżąco, a moja w materii randek jest na takim minusie, jak polski budżet. - ... następnego dnia też się odezwał i kolejnego. I tak sobie już piszemy od tygodnia. Wczoraj mi napisał, że jestem niesamowita i bardzo mnie podziwia. A wiesz dlaczego? - Nie, dlaczego? - Bo zapytał czy będę miała coś przeciwko temu,...