Posty

Wyświetlam posty z etykietą poczucie wartości

Trampki noblistki

Obraz
Lepiej być ładnym czy mądrym? Patrząc na zarobki pięknych aktorek i wiecznie niedofinansowaną naukę, wniosek nasuwa się sam, ale… *** Byłaby to rozkmina pozbawiona większego sensu – bo nawet lokowania produktów nie będzie – gdyby nie jedno niezwykle ważne zdanie , które podobno wypowiedział Picasso: „Piękne kobiety wierzą w swoją inteligencję, kobiety inteligentne nie wierzą w swoją urodę”. I coś w tym jest. Wybaczcie, że facetów wykluczam z tych rozważań, ale nie rozmawiam z kolegami o ich wyglądzie. A już z całą pewnością nie o ich odczuciach w tym względzie. Ograniczamy się do komunikatów w stylu: „Fajna marynarka” i „Dobrze ci w tej fryzurze”, ale nic więcej. Kobiecy punkt widzenia jest inny – i nie oszukujmy się, jestem nim żywo zainteresowana z osobistych pobudek. To normalne, że czasem człowiek czuje się i wygląda, jak Miss World, a innym razem jak pół dupy zza krzaka. Mimo, że obiektywnie niewiele się zmienia. Można się wyspać, umalować i naciągnąć to i owo, ale ogólny ...

Rzut na granat

Obraz
Widzieliście kiedyś uśmiechniętego lwa? No dobra, może nie jest to uśmiech sensu stricto, ale rozczula mnie widok grymasu na pysku tego wielkiego kota.  Kocham wszystkie pory roku, ale jesień ma dla mnie szczególny urok. Nie ma nic lepszego niż szuranie butami w opadłych liściach. Już zaliczyłam grzybobranie, herbatę z malinami, dłuuuugi wieczór pod kocykiem. Obłożyłam się książkami z jesienią w tle i chłonę je, jak kania deszcz. Spacer w deszczu też mam zresztą odhaczony. A na pysku mam dokładnie ten sam uśmiech co kocur ze zdjęcia: omniomniom, jak ja nic nie muszę! I nie chodzi o permanentny tumiwisizm, ale o wewnętrzne poczucie, że siła jest we mnie i żaden czynnik zewnętrzny jej nie zaburzy. Wiecie, chodzi o drobiazgi. Chociażby to, że uwielbiam mieć pomalowane paznokcie i zrobione oczy, a piszę te słowa całkowicie sauté. I nie tylko dlatego, że siedzę w domeczku, okutana w gruby sweter. Byłam bez makijażu na spacerze przez pół Warszawy, na poczcie i w kawiarni. Nie muszę dodaw...

Ile dostaniesz punktów?

Obraz
Ludzie to jednak serca nie mają... Mój przyjaciel jest w Nowym Jorku. Beze mnie! Wprawdzie pojechał tam służbowo, a ja mam dyżur i od paru godzin grzecznie klikam w CMS, ale mimo wszystko... Smutek, żal, niedowierzanie, lekka zazdrość. Wiecie jak jest. Oczywiście ja to sobie odbiję, jak nie w tym roku, to za osiem. Może do tego czasu Godzilla nie zaatakuje i nie zeżre Wielkiego Jabłka. Boję się tylko, że im bardziej na coś czekam, tym bardziej okazuje się to nieprzystające do moich wyobrażeń. Niekoniecznie złe, ale po prostu inne. Nowy sezon Stranger Things szału nie robi. Downton Abbey 2 , na które się najarałam przeokrutnie też dupy nie urwało. Ładne i nic ponad to. A ja bym tak chciała dotknąć głębi, poczuć emocje, poprzeżywać jeszcze trochę. I w tym miejscu dzięki Bogu za twórców Top Gun . Obu części. Aż mi żal było, gdy się skończyło, że tak zarymuję.  Dziś też mam w planach jakieś małe mordobicie z Tomem Cruisem w roli głównej. Może którąś odsłonę przygód Jacka Reachera? Cza...

Dwie beczki

Obraz
Nie wszystko jest takie, jakim się zdaje na pierwszy rzut oka. Weźmy na tapet pierogi ruskie: dziki bojkot w barach mlecznych i masowe zmienianie nazwy, a one nic z Rosją nie mają wspólnego. Ruskie, bo z Rusi Czerwonej (na obecne realia to północno-zachodnia Ukraina i Polska wschodnio-południowa). Zresztą gdyby nawet były z Rosji, to co? Dostojewskiego też czytać nie wolno? A Bułhakowa? Akurat koncepcja tańczących diabłów, zbrodni i kary jest w tej chwili bardzo wymowna. Żadna matka nie chce stracić dziecka na wojnie, żadna żona nie chce opłakiwać męża. Zły człowiek zaplanował wojnę i posłał na nią ludzi, z których życiem się nie liczy. Uwikłał w nią niewinny naród, ale i własnych rodaków. I o ile sankcje uważam za wyraz solidarności z Ukrainą, to już plucie na Rosjan, szczególnie tych od lat mieszkających za granicą i niepopierających w żaden sposób polityki Kremla, uważam za zwykłe świństwo. Czemu oni winni? Dobre pobudki muszą być podbudowane wiedzą i empatią, bo inaczej mogą zaszko...

Miss zjednoczonego kosmosu

Obraz
Chodzą za mną kosmiczne filmy: Pasażerowie , Star Trek . Do Gwiezdnych wojen jeszcze nie dorosłam, ale kto wie. Losu koleje niezbadane są. Przygotować się na to musisz. Może kiedyś się skuszę.  Póki co zastanawiam się na kanonami. Na widok połowy królestwa zwierząt jest mi słabo, ale gdzieś mieszka przecież Pan Karaluch, do którego wzdycha cała żeńska populacja gatunku. Gdzieś jest hiena, której śmiech budzi zachwyt wszystkich samców w stadzie. To, że nam cierpnie skóra, to przecież nic nie znaczy. A jak do tego jeszcze dojdą kosmici? *** W autobusach można spotkać rozmaitych ludzi. Każdy z nich roztacza wokół siebie inną energię. Widać kto lubi życie w swojej skórze, a kogo to uwiera. Niektórzy emanują pewnością siebie, a inni próbują oszukać system i zamaskować swoje braki. Istnieje cała gałąź psychologii, poświęcona znaczeniu ubioru, fryzur i dodatków. Analiza wylądu pozwala dokopać się do tych poukrywanych warstw. Wiecie, że wysoko upięte włosy i wszelkie ozdoby w rejonie głow...

Kat i ofiara

Obraz
Różne ludzie mają wspomnienia z dzieciństwa i nastoletnich czasów. Dla jednych to słoneczna łąka pełna przyjaciół i wspaniałych przygód, a dla innych bagna wypełnione potworami. Dzieci potrafią być bardziej okrutne niż dorośli, głównie dlatego, że nie zdają sobie sprawy z konsekwencji swoich działań. Super, jeśli nikomu z was nie przytrafił się los klasowej ofiary, ale pomyślcie o tych wszystkich dzieciakach, które samotnie podpierały ściany, bo nikt nie chciał się z nimi bawić. Wyśmiewanie, a później towarzyski ostracyzm, biorą się z głupoty i instynktu stadnego. A wyśmiać można wszystko: to, że ktoś się dobrze uczy, albo to, że sobie nie radzi. To, że jest gruby, chudy, wysoki lub niski. To, że jest biedny, ale też to że jest nieprzeciętnie bogaty. To, że ma pasję o której nikt nie słyszał, albo to, że nie interesuje się najpopularniejszą aktualnie rozrywką. Jednym słowem wszystko, co wystaje ponad miarę sztywnych, dziecięcych kanonów. Czasem to długotrwałe znęcanie, innym razem ...

Krótka historia nierobienia wrażenia

Obraz
Każdy mierzy swoją miarką, przykładając do innych to, co ważne dla niego. Kobieta, która od zawsze chciała mieć dużą rodzinę, często nawet nie pomyśli, że ktoś może nie chcieć dzieci, albo poprzestać na jednym. Nawet jeśli nie wypowie tego na głos, to i tak będzie w duchu żałowała tej biedulki, która nie wie co traci. Tak samo podróżnicy, zakochani w tym co nieznane nie pomyślą, że niektórym wystarcza to co bliskie. Nic ich nie goni, nie chcą dowiadywać się co leży za horyzontem i kolejną górą. Jest im dobrze. I ciężko to zrozumieć komuś, kto żyje na walizkach.   *** Ostatnio byłam świadkiem sytuacji, kiedy na oko 30-letnia wnuczka chwaliła się babci, że od października zaczyna kolejne studia. Dziewczyna była rozpromieniona, z entuzjazmem opowiadała o kierunku, o perspektywach, które się przed nią otwierają, o tym że to jedna z najlepszych uczelni w kraju. Na to babcia pokiwała głową i zadała kluczowe pytanie: Pięknie. A masz jakiegoś chłopaka na oku? I widziałam jak w ty...

Wino proste

Obraz
Jak to pozory mogą mylić... *** Ostatnio słucham namiętnie piosenek Kwiatu Jabłoni. To rodzeństwo: Kasia i Jacek Sienkiewicz. Dzieci Kuby, który nie dość, że jest neurologiem, to jeszcze piosenkarzem. A jak Polska długa i szeroka, ścieżkę dźwiękową Kilera znają wszyscy. Młodszy rocznik nie odstaje, naprawdę przyjemnie się słucha ich utworów. Ale najbardziej rozbroiła mnie historia nazwy. Gdyby to był siostrzany duet pomyślałabym, że to po prostu uduchowione laski. Nuta folklorystyczna od czasu do czasu i już widzę te sady obsypane kwieciem rozmaitem, pola posrebrzane żytem i komary. A tu jednak nie. Podobno nazwa wzięła się do najzwyklejszego w świecie jabola. Wino marki wino, château de la Piwnica Sąsiada, rocznik bieżący. Trzeba mieć fantazję! *** To jednak pokazuje mi, że pozłotko ma się dobrze. Coś tam wiemy, coś dopowiemy. Jakoś zbyt łatwo przychodzi nam identyfikowanie się z wyobrażeniem. Przypinane łatki nie muszą być złe, przecież tylko opisują realia. Tu mamy matkę-Polkę, ...

Laleczka z pudełeczka

Obraz
Laleczka jest bardzo prosta w obsłudze. Wystarczy zadzwonić, albo napisać smsa i w ciągu kilku chwil rzuci wszystko, by: popilnować kota koleżanki, odebrać ze szkoły dzieci brata, upiec ciastka na szkolny kiermasz, podjechać do ex-męża z zakupam... I tak dalej.   Nie zrozumcie mnie źle: dobrze jest pomagać innym. Byłym mężom też. To zdecydowanie lepsze niż ciągła wojna podjazdowa. Laleczka ma jednak tę właściwość, że natychmiast po wykonaniu zadania wraca na półkę. Wkłada się ją do pudełka, wstawia na pawlacz i zapomina zaprosić na kawę bez okazji. Czasem nawet w święta jest traktowana jak zło konieczne. Ktoś kogo wypada przyjąć, mimo tego, że jego obecność ani parzy, ani ziębi. Ktoś, z kim kontakt utrzymuje się jedynie w celu wykorzystania. I wcale taką laleczką nie musi być kobieta. Znam ludzi, którzy latami byli - lub nadal są - na wiecznych usługach. Robią wszystko o co bliżsi i dalsi poproszą, często kosztem siebie czy swojego wolnego czasu. A jeśli nawet kiedyś się zbuntują...

Lubię być boska

Obraz
Mam koleżankę, która jest dobrą wróżką. Nie ma wprawdzie skrzydełek, ale często nosi kok, jak Dzwoneczek. Moim zdaniem to się liczy :) Jednak o wiele ważniejsze jest to, że non stop czaruje.  Jesteś boska! Jesteś fantastyczny! Genialnie to zrobiliście, bez was by się nie udało. Czy to nie magia? Wystarczy kilka słów, a świat od razu staje się bardziej przyjaznym miejscem. To już nie jest jakaś tam kula, dryfująca w zimnym, ciemnym kosmosie – to dom pełen uśmiechu.  *** Uwielbiam siłę sprawczą słów. Można nimi kształtować rzeczywistość, wywoływać uśmiech, przekazywać wiedzę. Niektórzy jednak zapominają, że słowa to też odpowiedzialność. I owszem, w pewnym stopniu ponosimy odpowiedzialność za to, jak inni nas zrozumieją.  Utarł się pogląd, że „To co mówię to mówię, a jak ty to rozumiesz to twoja sprawa”. No nie do końca. Wyobraź sobie I klasę podstawówki. Będzie mowa o ekologii, o tym, że drzewa są potrzebne. To co: wykład fachowy z wyjaśnieniem zagadki fotosyntezy, a przy ...

Bezwartościowa? Bezcenna!

Obraz
To będzie głupie. Ale podobno jak coś jest głupie i działa, to z automatu staje się super opcją i w urzędzie patentowym płacą za to krocie. Więc do dzieła! Znajdź lustro i popatrz sobie w oczy. Zobacz tam swoją najlepszą przyjaciółkę. Może ma teraz trochę gorszy czas, ale zawsze chce twojego dobra. A teraz się do niej uśmiechnij. Spójrz jeszcze raz i powiedz: Ja to ty.   Ty to ja. Dobrze, że jesteś . *** Ciężkie prawda? Ciężko jest wyjść poza ramy racjonalności, a już gadać do siebie? Proszę... Ale chyba jeszcze ciężej jest uwierzyć w swoją wartość. Szczególnie, gdy w morzu głosów najbardziej świdrujący jest ten, który należy do wewnętrznego krytykanta. Nie krytyka, bo jego uwagi bywają czasem celne. Nie, chodzi o wrednego krytykanta, który non stop sączy jad: Że nie chcesz mieć dzieci i fajni faceci patrzą na ciebie jak na dziwadło. A potem wrzucają do worka z koleżankami i najprawdopodobniej umrzesz samotnie. Że nie możesz mieć dzieci. I ciągle czujesz się jak wybrakowana, jakb...