Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2026

Dotyk

Obraz
Jak to jest: „touch” to dotyk, „in touch” – w kontakcie. Czy żeby być w kontakcie, potrzeba dotyku? Jestem przekonana, że tak. Może nawet niekoniecznie fizycznego, ale dla prawdziwej relacji potrzebujemy mentalnego mizianka. Niech rozmowa dotyka umysłu, duszy czy emocji, jeśli nie możemy ofiarować swojej realnej obecności. Zresztą, czym jest realizm? Czasem wystarczy po prostu być obok, siedzieć w ciszy, przytulić, potrzymać za rękę – i to buduje więź. Ale można też być oddalonym o tysiące kilometrów, ba, można nawet nie znać swoich głosów i twarzy, a i tak mieć poczucie bliskości dzięki rozmowie, która dotyka głębszych warstw. Można też siedzieć na jednej kanapie i być lata świetlne od siebie. Nie wiem, jak wam, ale mnie trudno zdobyć się na dotyk. Gdy pozwalam naruszać swoją przestrzeń osobistą, musimy się naprawdę lubić. A kiedy opowiadam o tym, co kryje się w zakamarkach umysłu – no to już przyjaźń. Jaźń przy jaźni. Lubię wymianę myśli, zwłaszcza tych od czapy. Dywagacje o tym, co ...